|
Założenia ogólne.
Przed budową malinki warto przemyśleć kilka rzeczy mających wpływ na dalsze prace i
w ogóle sens budowy takiego urządzenia. Rozważmy dwa przypadki:
1. budowa wyciągarki to wspólna inicjatywa grupy paralotniarzy,
szukających sposobu na dostanie się na przyzwoitą wysokość;
2. budujesz wyciągarkę sam w celach czysto zarobkowych;
W pierwszym przypadku początki będą sielankowe: rozłożenie kosztów budowy i eksploatacji
na grupę osób, podział robót przyspieszający zakończenie prac itp. I tutaj wszystko jest
w jak najlepszym porządku - budowa idzie szybko i zaczynamy latać. Holujemy się nawzajem,
używamy własnych aut do holowania, itp. Problemy zaczynają się w momencie, gdy coraz więcej
pilotów zaczyna odchodzić na trasę i okazuje się, że nie ma chętnych do
holowania i do wypuszczania ludzi w powietrze (kierownicy startów). Na tym etapie warto
zacząć szukać osoby chętnej do zarabiania poprzez holowanie. Z kierownikami lotów problem
jest mniejszy - trzeba znaleźć lotnisko gdzie urzęduje jakiś instruktor ze szkołą latania i
dogadać się z nim. Cenę holu należy wyznaczyć na takim poziomie, by wyciągarkowy zarobił,
a wy żebyście nie płacili jak za komercyjny hol. Posiadanie własnej wyciągarki - nawet
jeśli cena holu będzie zbliżona do cen komercyjnych - ma jedną niepowtarzalną zaletę:
we własnej grupie decydujecie o kolejności startów, nie martwiąc się, że na lotnisko
przyjedzie nagle 30 pilotów i twoja kolej startu wypadnie około 17.00 gdy rozpocznie się
zwózka pilotów, którzy wcześniej odeszli na trasę.
W drugim przypadku sprawa jest trochę prostsza: wysokie początkowo koszty wykonania zwrócą się
po jakimś czasie (wg moich obliczeń po około 150 - 200 holach).

Materiały - zwijarka
Podstawowe założenie - nie oszczędzamy - wyciągarka musi być wykonana z najwyższej jakości
materiałów. Każdy przestój to relatywne straty: dla wyciągarek "społecznych" - nie ma latania,
dla holowania zarobkowego - pusta kieszeń wyciągarkowego + dodatkowe niepotrzebne koszty ewentualnych
napraw w myśl zasady "kto płaci mało - płaci dwa razy".
Wykaz podstawowych materiałów wykorzystanych do budowy zwijarki przedstawionej na zdjęciu:
1. łożyska: 6203 ZZ - 2 szt ( do mocowania bębna ); 6302ZZ - 1 szt (do wzmocnienia rozrusznika)
- koszt około 24 zł
2. wałek aluminiowy do rozrusznika (oryginalne łożyskowanie rozrusznika z dużego fiata jest za
słabe i trzeba je lekko przekonstruować). Lepiej kupić materiał od razu na dwa rozruszniki,
poniewż koszt cięcia jest większy niż koszt materiału cena: 90 zł
3. rura do nawijania liny - zwykły stalowy wkład kominowy z Castoramy długości 0,5m; koszt 49,-zł
4. profil stalowy na ramę zwijarki: nr kat. Z/G4945-1576-43-03-00*) - 4 kg; koszt. 11,- zł
5. plastry stalowe na boki zwijarki (2szt.); nr kat. Profil walcowy F:5091-1503-11-00-00*);
koszt 44,- zł (najdroższe w tym wszystkim jest cięcie)
6. przewody elektryczne - drogie, bo metr kosztuje 6,6,- zł ale z bardzo grubej i z solidnej
gumy (zwiększona odporność na przetarcie). Potrzebne jest 6 mb przewodu
7. silnik zwijarki - rozrusznik z Fiata 125P do dostania na każdym szrocie; koszt około 100,- zł.
Należy zwrócić uwagę na stan wirnika i uzwojeń. Rozrusznik jest elementem, który najbardziej się
"napracuje" i od jego stanu zależy sprawność działania zwijarki.
8. do sterowania rozrusznikiem najlepiej użyć cewkę do rozrusznika do Fiata (w każdym sklepie motoryzacyjnym
za około 40 zł)
9. pozostałe elementy stalowe (obudowy łożysk, śruby, itp.) + robocizna za toczenie i spawanie
nie powiny być droższe jak 150,- zł
10. do łączenia kabli rozrusznika z akumulatorem i masą najlepiej użyć klamer od kabla do
akumulatorów (podstawowe wyposażenie każdego auta w zimie) - koszt około 15,- zł
11. Koło pasowe bębna - najlepiej sprawdzają się koła pasowe od sprężarek tłokowych -
mają bardzo dużą żywotność, w przeciwieństwie do często spotykanych kół pasowych z pralek.
Są jednak dużo droższe - koszt około 100,- zł
12. pasek klinowy - jego długość zależy od rozmiarów ramy. Najlepsze są te z profilem zębatym
zaczynające się symbolem XPZ. Są bardziej żywotne. Koszt około 20,- zł
13. niezbędnik - zawsze warto mieć ze sobą dodatkowo: zestaw naprawczy rozrusznika (szczotki +
panewki); koszt 5,- zł oraz dodatkową cewkę rozrusznika; koszt około 40,- zł
Uwagi dotyczące budowy zwijarki:
Rozrusznik: oryginalne osadzenie wałka rozrusznika na panewkach jest za słabe, dlatego też
obudwę i panewkę od strony koła pasowgo należy zastąpić łożyskiem osadzonym w aluminiowej
obudowie. Wymaga to nieskomplikowanych prac na tokarce.
Rozrusznik warto osadzić na ruchomym ramieniu (patrz zdjęcie) ze sprężyną pełniącą funkcję
napinacza paska klinowego.
Cewka rozrusznika: bardzo istotne jest odpowiednie podłączenie poszczególnych przewodów.
Niewłaściwie podłączenie powoduje szybsze zużycie cewki, a w najgorszym wypadku kończy się
sklejeniem styków cewki. Zgodnie z prawem Murphyego, z reguły następuje to podczas zwijania
końcowego odcinka liny czego finałem jest zmasakrowanie bagażnika i tylnej szyby samochodu
przez stalowe kółko z końca liny :-). Po pierwszym przypadku sklejenia cewki należy wymienić
ją na nową (niezbędnik), ponieważ koszt zakupy cewki jest wielkorotnie tańszy od kosztu remontu
i malowania bagażnika. Prawidło podłączona cewka wytrzymuje około 1000 zwinięć.
Przełożenie na kołach pasowych: przy założeniu, że duże koło pasowe ma średnicę 40cm,
koło małe powinno mieć średnicę około 6 cm. Należy pamiętać, że zbyt wysokie obroty bębna nie
mają sensu - utrudniają zwijanie i zmniejszają moc zwijarki.
Materiały - układ pomiarowy
1. siłownik pneumatyczny 32x50 zgodnie z normą ISO6431 Należy zwrócić uwagę na rodzaj
uszczelnień siłownika. Te wykonane z NBR mają krótszą żywotność, co prowadzi do zjawiska
zwanego "poceniem się" siłownika i ubytkiem oleju z układu; koszt około 250,- zł
2. przewód do hydrauliki siłowej; typ C11C11 6/1-6000**). ; koszt około 40,- zł. Nie należy
stosować przewodów gumowych, a tym bardzie PCV bez dodakowego oplotu stalowego. Podczas
wykonywania holi przewód często narażony jest na przetarcia, a wewnętrzny oplot stalowy -
typowy dla przewodów hydrauliki siłowej - chroni wąż przed uszkodzeniami i wyciekami
3. manometr: najlepiej sprawdzają się te o średnicy tarczy 100mm; zakres wskazań od 0 do 16
bar(1,6MPa); koszt około 40,- zł
4. olej: najlepsze są oleje do układów pneumatycznych (np. Torculla 32 firmy Shell).
Stosowanie innych olejów wiąże się z ryzykiem szybszego zużycia uszczelnień siłownika.
Uwagi dotyczące budowy układu pomiarowego:
Olej do układu najlepiej wlewać zwykłą szczykawką 5ml w kolejności: najpierw zalewamy siłownik
starając się możliwie dokładnie usunąć z jego wnętrza pęcherzyki powietrza. Nastepnie
napełniamy olejem wnętrze przewodu hydraulicznego i króciec manometru, również starając się
maksymalnie wyeliminować pęcherzyki powietrza. Po skręceniu układu w całość jałowy ruch
siłownika (bez wskazań na manometrze) nie może być większy niż 0,5cm. Większy ruch jałowy
świadczy o zbyt dużej ilości powietrza w układzie.
Pozostałe elementy
Pozostałe elementy niezbędne do prawidłowego, a co najważniejsze bezpiecznego działania
wyciągarki to: wyczep od strony wyciągarki, system mocowania siłownika do auta, przyrząd do
układania liny na bębnie.
Wyczep: można zastosować zwykły wyczep do holowania paralotni (np. dwutaśmowy) przy czym do
uchwytu służącego normalnie do zwalniania liny po holu należy doczepić linkę biegnącą do kabiny
kierowcy. Linka powinna być poprowadzona tak, by w momencie potrzeby użycia była łatwa do
znalezienia i nie miała możliwośc zaklinowania się gdzieś wewnątrz samochodu.
System mocowania siłownika: musi być niezawodny i trwały - wyrwanie siłownika z auta może być poważnym zagrożeniem dla wyciągarkowego ponieważ siłownik pociągnie za sobą przewód i manometr, który z reguły usytuowany jest blisko głowy wyciągarkowego. O powstałych przy tym uszkodzeniach wnętrza samochodu nie wspomnę. Mocowanie siłownika nie może również w żaden sposób krępować jego ruchów zarówno w płaszczyźnie pionowej jak i poziomej - ryzyko wygięcia tłoka siłownika.
Przyrząd do układania liny: zastosowaliśmy radziecki tytanowy karabinek wspnaczkowy, ponieważ
podczas zwijania liny mimo sporego tarcia nie nagrzewa się.
*) wg oznaczeń Centrostal - Wrocław
**) typowe oznaczenie przewodu hydraulicznego DN6mm z jednym oplotem stalowym zakończonego
obustronnie końcówkami z nakrętkami G1/4'
DO POBRANIA w dziale Download
1. odpowiednio wyskalowana tarcza do naklejenia na manometr fi 100mm 0 -16 bar (1,6MPa)
2. instrukcja obsługi "malinki" - plik pdf 119kb
|